Jak pracuję
Jak wygląda sesja tatuażu u mnie
Przyjmuję jedną klientkę dziennie. Cały dzień jest tylko Twój – od rozmowy o projekcie, przez przymiarkę na skórze, po ostatnią linię. Bez pośpiechu i bez taśmy.
Jedna klientka dziennie
Nie umawiam kilku osób na jeden dzień, bo chcę, żebyśmy obie miały komfort. Nawet mały tatuaż potrafi trwać kilka godzin, kiedy jest czas na rozmowę, kawę i przerwę – i dokładnie tak ma być. Zmęczenie odbija się na precyzji linii, a w tatuażu fine line liczy się każdy milimetr.
Krok po kroku
- Rozmowa. Piszesz do mnie na Instagramie albo przez formularz. Opowiadasz o pomyśle, wysyłasz zdjęcia inspiracji i miejsca na ciele. Pomagam dobrać wielkość i ułożenie – tak, żeby tatuaż współgrał z linią ciała.
- Termin. Wybieramy wolny dzień, a termin rezerwuję po wpłacie zadatku. Kilka dni przed sesją odezwę się, żeby upewnić się, że wszystko aktualne.
- Projekt. Rysuję go od zera, tylko dla Ciebie – nie kopiuję cudzych prac. Wysyłam go wieczorem przed sesją, a jeśli coś chcesz zmienić, poprawiamy go jeszcze tego wieczoru albo rano.
- Przymiarka. W studiu odbijamy wzór na skórze. Widzisz, jak leży na ciele, możemy go przesunąć, a czasem jeszcze ręcznie dorysowuję listek czy akcent, żeby idealnie wpasować go w Twoją sylwetkę.
- Tatuowanie. Pracuję bardzo cienkimi igłami. Zaczynamy zwykle o 10:00 i najczęściej kończymy między 13 a 16 – dlatego proszę, żeby tego dnia nie planować nic na sztywno.
- Gojenie i poprawka. Dostajesz instrukcję pielęgnacji i jestem dostępna, gdy masz pytania. Jeśli po wygojeniu jakieś miejsce trzeba będzie dobić, poprawkę masz w cenie – o ile będzie potrzebna.
Jak się przygotować
- Wyśpij się i zjedz śniadanie – to naprawdę wystarczy.
- Przez 2 tygodnie przed sesją nie opalaj miejsca, które będziemy tatuować (także na solarium).
- Przez 2 tygodnie po sesji unikaj słońca, basenów, jezior, morza i siłowni.
Dlatego wiele klientek wybiera sesje jesienią i zimą – ale latem też się da, wystarczy pamiętać o słońcu. Jeśli to Twój pierwszy raz, przeczytaj też przewodnik po pierwszym tatuażu.
Duże projekty
Plecy, rękawy czy kompozycje od żeber po biodro planujemy na całodniowe sesje, a gdy trzeba – na kilka dni. Zaczynamy od części, która da podstawę całości, i rozwijamy ją, kiedy będziesz gotowa.
Najczęstsze pytania
Ile trwa sesja tatuażu?
Zaczynamy zwykle o 10:00. Większość sesji kończy się między 13 a 16 – razem z omówieniem projektu, przymiarką na skórze i przerwami. Dokładnego czasu nie da się obiecać, bo zależy też od tego, jak skóra przyjmuje tusz, dlatego proszę, żeby tego dnia nie planować nic na sztywno.
Ile osób tatuujesz dziennie?
Jedną. Cały dzień jest tylko dla Ciebie: bez pośpiechu, z czasem na rozmowę, kawę i przerwy. Dzięki temu obie mamy komfort, a ja mogę skupić się na precyzji każdej linii.
Kiedy zobaczę projekt?
Projekt rysuję od zera specjalnie dla Ciebie i wysyłam go wieczorem przed sesją. Jeśli chcesz coś zmienić, poprawiamy go jeszcze tego wieczoru albo rano w dniu sesji. Na miejscu odbijamy wzór na skórze – widzisz, jak leży na ciele, zanim zaczniemy.
Czy tatuujesz wzory z internetu?
Tatuuję wyłącznie własne projekty. Zdjęcia inspiracji są bardzo pomocne – pokazują klimat, który lubisz – ale wzór, który dostaniesz, będzie tylko Twój.
Jak przygotować się do sesji?
Wyśpij się i zjedz śniadanie. Przez dwa tygodnie przed sesją nie opalaj miejsca, które będziemy tatuować (także na solarium) – na świeżo opalonej skórze tusz gorzej się przyjmuje.
Jak dbać o tatuaż po sesji?
Po sesji dostaniesz ode mnie instrukcję pielęgnacji. Najważniejsze: przez dwa tygodnie unikasz słońca, basenów, jezior, morza i siłowni, a tatuaż traktujesz jak gojącą się ranę – myjesz, osuszasz i smarujesz zgodnie z instrukcją.
Czy poprawka jest w cenie?
Tak – jeśli po wygojeniu okaże się, że jakieś miejsce trzeba dobić, poprawkę robię w ramach tej samej sesji, bez dodatkowej opłaty. Nie każda klientka jej potrzebuje, ale jeśli będzie potrzebna, umawiamy się na nią po wygojeniu tatuażu.
Masz pomysł albo pytanie?
Napisz do mnie na Instagramie – opowiedz, o czym myślisz, i wyślij zdjęcia inspiracji albo miejsca na ciele. Odpowiadam osobiście.